097.Ocena bloga Piaskownica wspomnień

                Z racji pewnego układu z Claudinellą, mogę ocenić bloga, który jest zaraz po niej. Morth, mam nadzieję, że będziesz zadowolony.
Wchodząc na Twojego bloga po raz pierwszy, kiedy zgodziłam się go przejąć od Mukudori, nie powiem – lekki szok był. Ale pozytywny. Siedzę aktualnie pod otulinką, laptop grzecznie leży na kolanach, telefon też mam przy sobie, tak w razie czegoś. Ale przejdźmy do oceny, przecież nikt nie chce czytać moich wywodów na inny temat.

Wrażenie ogólne 9/10
Twój blog jest bardzo przyjemny dla oka i trochę dla duszy. Z miłą chęcią zabieram się za pisanie. Podoba mi się Twój nick – morthowy morth kojarzy mi się z tym uroczym głuptasem od Króla Juliana. Biel z szarością (chociaż dla mnie to wciąż czerń, tylko zmącona bielą i tyle) dobrze się komponuje, a mimo że jestem kobietą i nie rozróżniam miliona kolorów, to czerń i biel to moje ulubione barwy, jeśli chodzi o zdjęcia.
Ogólnie bardzo podoba mi się użyty obrazek – jest uniwersalny i każdy znajdzie w nim coś związanego ze sobą. Taki zabieg sprawia, że więcej osób zagłębi się w treść bloga. Wszystko do siebie pasuje, wszystko spełnia swoją rolę. Jedyne co mnie drażni to: czemu tytuł bloga wchodzi na obrazek? Przecież można ustawić, żeby go nie było wcale widać. Ale spokojnie, to nie miejsce by to wypominać.
Bardzo podoba mi się ład, jaki panuje u Ciebie, lecz zjeżdżając na sam dół Twojego zakątka w Internecie, zauważam, że jest on bardzo długi i w sumie nie wiem czemu. Ale przejdźmy dalej.

Wygląd 11/15
W tym miejscu mogę bardzo dużo powiedzieć o szacie graficznej, dodatkach i rzeczach, które mnie bolą i szczypią w oczy.
Wspomniany wyżej tytuł bloga wchodzący na obrazek – spokojnie go usuniesz w ustawieniach. Wystarczy zmienić kolor tytułu bloga na przeźroczysty. Podobnie, czemu Twój blog jest tak strasznie długi? Nie wiem, może tam coś masz, może dopiero ma być – jest to bardzo nieładne i nieestetyczne, przynajmniej dla mnie.
Uwielbiam, jak wszystko trzyma się swoich ramek, ma swoje wyznaczone miejsce, ale wiem też, że czasami trzeba poza nie wyjść. Tutaj Twoje posty nie są trzymane w ryzach i pasuje. Gdyby była tam jakaś ramka, cokolwiek, to nie miałoby to sensu i zniszczyłoby wszystko.
Bardzo podoba mi się grafika – ten węzeł, napis. Wszystko ze sobą współgra i tworzy tą niesamowitą całość, nie psuj tego. Czcionki też są dobrze dobrane, nie są za małe, chociaż przyczepię się do tych w menu. Ja ostatnio coraz gorzej widzę i muszę się porządnie skupić, w sumie to powiększam sobie ekran, aby było wyraźnie. Jeśli wszystkie czcionki mają podobne rozmiary, a chodzi mi o posty, ich tytuły i linki do portali społecznościowych, to błagam – niech to będzie jednolite.
Jest u Ciebie trochę pusto, ale lepsze to niż napchane wszędzie wszystkiego, co tylko można. Skromność, schludność i porządek – to lubię.


Treść 50/60
Tutaj wybrałam sobie spośród etykiet kilka postów, które zostały nimi opisane. Będę czytać posty z grup: refleksje, chłopak, życie i życiowe, fotografia. Mam nadzieję, że nie obrazisz się za brak mojego zdania na temat gier – nie jestem w stanie tego zrobić, bo nie umiem tego zrobić.
a) Ogólna kompozycja 30/30
Refleksje
Twoje słowa w niektórych momentach zgadzały się z moim tokiem rozumowania. Bywały też momenty, w których nie umiałam się z Tobą zgodzić, bo nie i już. Poruszyłeś wiele kwestii, na które mam swoją własną odpowiedź, poniekąd też przez fakt, że mój chłopak kocha się w historii. Pisałeś o polityce, o draq queen, o dzieciach, o sobie – w sumie o wszystkim. Mamy różne poglądy na świat. Jeśli zaś chodzi o politykę, o wojny i Rosję, która grabi sobie Ukrainę, jak ja zabieram ser z pojemnika, by dać go na kanapkę, to powiem Ci, że dobrze im tak. Może i mam tam jakieś fragmenty ukraińskiej krwi, bo dziadek jest stamtąd, ale czy ktoś pamięta UPA? Ale o tym możemy sobie porozmawiać prywatnie, a nie w ocenie.
Dzieci, hm... Moja mama miała dziewiętnaście lat, kiedy wzięła ślub, w wieku dwudziestu urodziła mojego brata, a w wieku dwudziestu czterech – mnie. Twoje zdanie, że dziecko w tak młodym wieku to błąd, co oni mają w głowach, by uprawiać seks bez zabezpieczeń, jest drażniące. Są pary, które starają się o dziecko od lat, nie mogą go mieć, a taka nastolatka, jak wpadnie, to zawsze ma opcję, by oddać to dziecko ludziom, którzy go pragną. To nie jest dziwne, że dwudziestolatka zachodzi w ciąże, bierze ślub i musi z czegoś zrezygnować. To jest jak najbardziej normalne. Taki jest świat, tak nas natura stworzyła i tyle. Musimy sobie z tym jakoś poradzić. Ale o tym też możemy sobie porozmawiać prywatnie. W sumie na wiele tematów, które poruszasz, możemy porozmawiać, z chęcią to zrobię.
Słynna i kontrowersyjna Conchita Wurst – pozwól, że się po prostu nie wypowiem na ten temat, choć znoszę (toleruję osoby innej orientacji, koloru skóry, religii i w ogóle) takich ludzi bez przymykania oka, mam nawet dobrego znajomego homoseksualistę. Conchita wygrała Eurowizję tylko dlatego, że szanowne jury chciało pokazać, że ten teleturniej jest tolerancyjny, a także że jury jest najważniejsze, a nie widzowie.
Teraz Ty. Pokazujesz, że jesteś specyficzną osobą i na wszystko starasz się mieć racjonalną odpowiedź, która w niektórych wypadkach będzie ostateczna i nikt jej nie może podważyć. Fakt, że jesteśmy w podobnym wieku, czyni Cię kimś podobnym do mnie – chodzi mi o niektóre wspomnienia z dzieciństwa. Z wiekiem każdy z nas się zmienia i dorasta. Ja etap dorastania miałam już w podstawówce, z pewnych względów rodzinnych. Ty zaś martwisz się tym, że dopiero dorastasz, że pracy nie znajdziesz w Białymstoku, że podrywał Cię ktoś, kto okazał się dupkiem i burakiem. Odnosiłam wrażenie, że wciąż chcesz być dzieckiem, a nie osobą dorosłą – nawet, jeśli ma to związek tylko z wiekiem, a nie stanem umysłu. Igor – nie wiem, co takiego się między wami stało, ale jeśli o tym wspominasz, to może warto by było to dokończyć? Nie wiem, może później będzie kontynuacja tej historii, lecz póki co zostało mi to zabrane i nie mam zielonego pojęcia, co dalej, a wiedzieć bym chciała.
Ogólnie, wciągnęły mnie Twoje refleksje, Twoje poglądy i zdanie na jakiś temat. Piszesz o tym ciekawie, ale czasem zdarza Ci się w tym zaplątać, a mimo tego umiesz to obronić - to się chwali.
Chłopak
Głównie tutaj poruszasz kwestie Igora, waszego rozstania, Twoich nadziei. Czuję się, jakbym weszła z ubłoconymi buciorami w Twoje życie i konkretnie nabrudziła, ale przecież pozwalasz mi na to. Staram się nie myśleć o tym, co przeżywasz w takich chwilach, gdy piszesz te posty o nim, gdy starasz się zapomnieć, a jednocześnie mieć nadzieję. Przeżywałam coś podobnego do Ciebie, ale ja musiałam to zakończyć, bo byłam chodzącym bankomatem, sponsorem na gwizdek. Gdy znalazłam aktualnego chłopaka, poprzedni zachowywał się jak patafian i niestety musiał oberwać za swoje, bo ja się nie dam obrażać.
Jesteś osobą inteligentną, pewną swoich racji co do związków – bez względu na to, czy na odległość czy nie. Moje zdanie jest całkowicie inne, wiadomo. O to w sumie chodzi w życiu, by czasem poznać ludzi z innym światopoglądem niż nasz. Zadajesz też ciekawe pytania, które nurtują mnie cały czas, a odpowiedź na nie gdzieś siedzi w głowie, ale wyjść nie może. Ty też masz odpowiedzi na te pytania w swojej – dobrze poszukaj.
Najbardziej poruszył mnie post o Kordianie „Króliku”. Nie wiem dokładnie, kim dla Ciebie był, nie wyjaśniłeś tego dość jasno, ale domyślam się, że kimś bardzo istotnym. Nie będę się rozpisywać na ten temat nie wiadomo jak, bo nie moja sprawa, a pisać „Szkoda chłopaka, pewnie młody był, tyle życia przed nim” nie zamierzam, bo swoje już przez to wycierpiałeś, a ja nie chcę ci dokładać cierpień.
Później znów przechodzisz do Igora. Powiem tak – skoro nadal Ci na nim zależy – pytaj śmiało, czy da Ci drugą szansę. Co Ci odpowie to odpowie, nie ma się co tym martwić, zawracać głowę, bo zawsze może los przynieść coś zupełnie nowego! Pytaj i daj mi znać, jestem ciekawską osobą i z chęcią Cię wesprę, jeśli odpowiedź będzie negatywna, obiecuję.
Życie i życiowe
Podobnie jak przy czytaniu postów oznaczonych etykietą „Chłopak” - wchodzę w Twoje życie i widzę dużo podobieństw, z tym że moje życie ułożyło się, bo musiało i już. Stawałam czasami na głowie, by mieć to, co chciałam.
Cieszy mnie fakt, że chcesz robić zdjęcia – nieważne, czy masz do tego sprzęt czy nie. Liczą się chęci! Mój nauczyciel ze studium mówi „sprzęt możesz mieć chujowy, ważne żeby zdjęcia były zajebiste i TOBIE się podobały, a opinie reszty miej gdzieś”. Cytat zbyt dokładny, ale taki musiał być – przekaz to podstawa. Ja się nie martwię, jak robię zdjęcie telefonem, bo nie mam przy sobie w danej chwili mojego kochanego soniaczka, ważne natomiast, że zdjęcie, które zrobiłam, przyniosło mi mnóstwo radości. Twoje zdjęcia z Augustowa są ciekawe. Powiem, nigdy nie byłam na takiej imprezie, bo nie ma gdzie w moich okolicach, ale dzięki tym kilku zdjęciom pozwoliłam sobie wyobrazić atmosferę, jaka tam panowała i ile radości i śmiechu musiało tam być.
Nie będę się za bardzo tutaj rozpisywać, bo to Twoje życie i Twoje decyzje, a mi mieszać się w nie nie wolno, a więc przejdę dalej.

Podsumowując te wszystkie posty, które przeczytałam – odnoszę wrażenie, że dogadamy się na różnych płaszczyznach, ale są też kwestie, które nas różnią i możemy przez nie się nie dogadać. Jesteś człowiekiem inteligentnym, pewnym swoich racji, a także z pewnymi problemami, jak każdy z nas. Posiadasz ogromną wiedzę, a to u ludzi chwalę i chcę pielęgnować.
Starasz się zrobić coś z Igorem, a z drugiej strony nie wiesz co i jak się za to zabrać. Nie doradzę Ci, bo nie o to w ocenie chodzi, ale gdybyś chciał mojej rady – zawsze możesz się odezwać.

b) Sposób sadzenia 20/30
Twój styl jest ciekawy, umiesz wciągnąć czytelnika w swój świat, okazać mu go tak, jak Ty go widzisz. Widać, że wciąż się rozwijasz i urozmaicasz swoje teksty, a także to, co publikujesz na blogu. Pokazujesz w co grasz, czego słuchasz, co oglądasz.
Błędy są, ale tak drobne, że nawet nie robią dużych różnic w czytaniu, co jest fajne. Masz drobne literówki w tekstach z 2013, im bliżej bieżącego roku, tym jest ich mniej. Jedyne, co mnie boli - czemu tytuły Twoich postów zaczynają się od apostrofu? Można to znieść, ale nie rozumiem tego.
Szkoda, że w swoich tekstach nie używasz akapitów – byłoby bardziej czytelnie, gdy każda kolejna myśl zaczynałaby się od wcięcia. Wiem, czasami nie ma na to czasu, ale można przecież edytować post, by to zrobić, gdy będzie więcej wolnej chwili.
Język masz bogaty, żaden Twój post nie jest taki sam, nie ma powtarzających się słów, a zawsze chodzi o to samo. Pokazujesz tą samą sprawę, ale ubraną inaczej. To bardzo fajne, ceni się to i za to lubię Ciebie i Twoje teksty.

W tym podpunkcie tak mało punktów, ponieważ brakuje mi tych akapitów, tytuły zaczynają się od apostrofu i dlatego. Mam nadzieję, że mimo wszystko będziesz zadowolony z oceny.  

Zaplecze 10/10
Podstron masz niewiele, to dobrze. Podstawowe zakładki, które powinien mieć każdy blog, aby było dobrze. Posiadasz także odnośniki do portali społecznościowych – fajna sprawa, ale ja takiego czegoś nie lubię trzymać na wierzchu. Niszczy to trochę estetykę bloga, ale kto co lubi.
Fajnie móc dowiedzieć się czegoś więcej o Tobie, skąd wziął Ci się pomysł na tego bloga – im więcej dowiaduje się o autorze z takich niby głupich i zbędnych zakładek, tym lepiej dla mnie jako potencjalnego stałego bywalca. Czasami bywa tak, że autor ma coś wspólnego z nami i to nas zachęci. Mnie i Ciebie akurat łączy robienie zdjęć i oglądanie filmów – takie najbardziej wspólne cechy.
Fascynująca jest też zakładka „Tak mnie znajdziesz”. Aż wypróbowałam „sex filmy walenie starej kurwy (say what...)” i w sumie się zgadza. Ciekawa sprawa z tym, jak można znaleźć Twojego bloga.
Zakładka „Gry&Filmy” dla mnie bardziej skupia się na filmach. Jestem leniem i wolę obejrzeć dobry film niż grać, ale każdy ma swoje upodobania co do spędzania wolnego czasu. Przecież nie mogę Ci zabronić grania, masz dwadzieścia jeden lat. Filmy oglądaliśmy podobne – nie patrz na horrory, mam po nich paranoje i wolę ich unikać.

Szczególne upodobania 5/5
Cóż, najbardziej podoba mi się to, że oglądaliśmy podobne filmy, lubimy robić zdjęcia, a także lubimy czytać. Jeśli o to ostatnie chodzi, to w tym momencie nasze drogi się rozchodzą, bo o grach nigdy w życiu nie czytałam i czytać nie będę. Jedyną moją ulubioną grą jest Abe, którego kocham nad życie, ale niestety nie posiadam już jej na płycie i jest mi bardzo smutno. Grałeś w to może?
Podobał mi się post ze zdjęciami, poruszył tekst o Kordianie.

Suma punktów: 85/100
Ocena: ogród przyjemny, ale do dopieszczenia, czyli dobry

Mam nadzieję, że jesteś zadowolony z oceny, z jej przebiegu, a także z tego, że zostałeś przeniesiony do mnie.