004.Ocena bloga Ognisty pierścień


Jestem chyba najgorszą oceniającą tego roku i nie ma bata, żeby była jakaś gorsza ode mnie. Najbardziej leniwa, to ja! Mam nadzieję, że M2aster mi to wybaczy. Już dawno przeczytałam cały pierwszy rozdział twojego bloga, ale nie mogłam się zebrać z napisaniem oceny. 


Wjazd do miasta 6/10 
No dobra, to zaczynam. Byłam na twoim blogu cholernie dużo razy i ciężko jest mi teraz sobie przypomnieć pierwsze wrażenie. Zdążyłam przyzwyczaić się do tego wyglądu i kolorów, które szczerze powiedziawszy nie przypadły mi do gustu, wręcz odrzuciły. No, ale przejdźmy do adresu: ognisty pierścień – na myśl nie przychodzi mi nic konkretnego. Ale to nie twoja wina, nigdy mnie adresy specjalnie nie zachwycają, ewentualnie zastanawiam się nad tym, czy jest trafny i dosyć ciekawy. Fakt faktem, że adres przywodzi na myśl fantastykę, no ale to chyba tyle. Co tam dalej… a no tak, belka: Ogień nie tylko niszczy, ale i tworzy… – jeżeli jest autor, to gdzie go zapodziałeś? Ale mam jakie przeczucie, że są to twoje słowa. W każdym bądź razie, jeżeli mam się zgodzić z tą belką to na pewno o ogień, o który by tutaj chodziło, byłby związany z uczuciami, a nie z niszczącą wszystko siłą. Po przeczytaniu twojego opowiadania, nie pasuje mi tutaj to zbytnio. Zostaje mi jeszcze ocenienie napisu na pasku przeglądarki. Nie ocenię jednak tego z powodów technicznych, ponieważ nie potrafię na Chrome znaleźć odnośnika, aby pokazał mi cały napis. Tak, wiem, blondynka ze mnie. 
Ogólnie jeśli chodzi o całość to specjalnie mnie tutaj nic nie zachwyciło, a wręcz szablon odstraszył, o czym dowiesz się za trzy linijki niżej. 


Architektura 6/15 
Wiem, że punktacja powala, ale naprawdę nie mogę inaczej. Obrazek w nagłówku jest kompletnie bez ładu i składu, szczególnie z tym symbolem na pierwszym planie. Wszędzie też widzę kolor czerwony lub pomarańczowy, a całości dopełnia czerń. Naprawdę nie jest dobrze. Pozostawię bez komentarza nagłówki ramek, które są po prostu obrzydliwe. Wiem, że jestem wulgarna, ale szablon naprawdę nie jest dobry. A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że kiedy czytałam twoje opowiadanie, moje oczy wypływały na wierzch. Nie dlatego, że treść była słaba, o nie, ale przez ten kolor czerwony na początku, a potem pomarańczowy. No myślałam, że oczoplonsu dostanę. Jeśli możesz, zmień szablon, błagam, chociażby na wzgląd na zdrowie osób czytających, no i dla estetyki bloga. 


Zwiedzanie 39/46 

a) Historia 28/30 
Pozwól, że opiszę wszystkie swoje spostrzeżenia, jako ogólne podsumowanie. Przeczytałam cały pierwszy rozdział, z czego jestem dumna i zadowolona. Z miejsca mogę powiedzieć, że nie było to dla mnie męczarnią, jeśli nie liczyć tego okropnego koloru czcionki. 
Początkowo miałam problem z przerzuceniem się do tego świata, mimo iż lubię fantastykę. Szczerze powiedziawszy to było, jak dla mnie, trochę jej za mało i jedyne, co przykuło moją uwagę to walka ze Szklanym Piechurem i jej strażniczką, o tak, to po prostu było boskie. I ta pomysłowość i opis walki to coś, co naprawdę mi się spodobało. Wybacz, że przeskakuję z tematu na temat, ale tak jest mi łatwiej wyłapać wszystko, co mi się tutaj podobało, a trochę tego było. 
Drugim, bardziej intrygującym i ziemskim momentem było spotkanie głównego bohatera z Mirą. Wszyscy Bogowie, wiem o niej tyle, co z podajże trzeciego podrozdziału, ale po prostu ją polubiłam i chętnie dowiedziałabym się o niej nieco więcej. Niby nic takiego w tym nie było, ale jednak jest to jeden z moich ulubionych momentów rozdziału pierwszego. Może przez naturalność sytuacji, a może dlatego, że było to dosyć konkretne i ważne dla opowiadania. Sama nie jestem do końca pewna. 
Jest jeszcze ten moment z alchemikiem i królem. Swoboda tego ‘czarodzieja’ jest tak duża, że aż zabawna, a nerwowość króla po prostu komiczna. Nie ma to jak wyolbrzymianie niektórych cech. Naprawdę świetnie się dobrali we dwójkę. 
To chyba tyle jeśli chodzi o momenty, które zapadły mi w pamięci i pod względem technicznym jak i pod względem twojej wyobraźni. 
Ogólnie podsumowując twoja historia jest ciekawa, jak najbardziej. Czytając Prolog i pierwsze części zrozumiałam też, że będzie długa i skomplikowana. Nie jest łatwo połapać się w twojej opowieści to na pewno, nie jest też ona dla każdego, ale to chyba akurat dobrze. Nieprzeciętna historia – przynajmniej dla mnie, nigdy czegoś takiego nie czytałam – ma szansę na duży rozgłos. 


b) Do odrestaurowania 3/6 
- przecinki 1/2 
- brak literki 2/2 
- inne błędy 0/2 
Zapis dialogów – dopiero później zorientowałam się, że robisz to źle, ponieważ skupiłam się na historii, zero podzielności uwagi z mojej strony. 
-Jeszcze trochę, mała. Niedługo najesz się najlepszej paszy brata Erasta. -Poklepał lekko konia po spoconym boku 

Poprawnie: 
– Jeszcze trochę, mała. Niedługo najesz się najlepszej paszy brata Erasta. – Poklepał lekko konia po spoconym boku. 
Widzisz różnicę? Kończąc wypowiedź i wstawiając myślnik, musi być on długi, nie krótki. Tak samo jak na początku. Wiem, że moje tłumaczenie jest bez sensu, a to wszystko ma swoją nazwę fachową w języku polskim, ale używanie jej tutaj, byłoby chyba trochę bez sensu. Ty masz tutaj coś zrozumieć, a nie czytać o jakiś farmazonach (myślnik — półpauza –dywiz -/ dywiz nie używamy w dialogach, gdyż są one stosowane łączeniu wyrazów: biało-czarny itd./ Z drugiej jednak strony, Word nie chce zrobić z dywizy półpauzy, kiedy rozpoczynamy pisać dialogi i szczerze powiedziawszy dopiero teraz zwróciłam uwagę, że na początku jest półpauza. W książkach faktycznie to widać, ale w opowiadaniach na Internecie nie, może dlatego – zwalmy na Worda ten początek :) ) 

To chyba na tyle, jeśli chodzi o zapis. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej zajrzyj tu. Uwierz mi, ja osobiście cały czas zaglądam do poradników w sprawach dialogowych i przecinkach i jak sam widzisz, cały czas się dokształcam. 


c) Widok z lotu ptaka 5/5 
Na co zwróciłam szczególną uwagę? Na twój styl! Nie mogę tutaj powiedzieć, że piszesz prostym, zrozumiałym słownictwem, ale jednocześnie przyjemnie się to czyta. Bzdura. Piszesz tak, jak w niektórych lekturach szkolnych, ale w przeciwieństwie do tamtych historii tutaj wszystko rozumiem. Choć z ręką na sercu, potrzebuję absolutnej ciszy. I pod tym względem nie jest to historia dla każdego. Twój styl jest ambitny, nie wymuszony i rzadko spotykany. Bardzo spodobało mi się to, że bez problemu potrafisz się nim posłużyć i w rozmowach bohaterów trzymasz się wszystkich zasad związanych ze zwrotami, jakie istniały. I tak, ten styl pasuje do tej historii. Trafione! 


d) Ważne osobistości 3/5 
W zasadzie nie wiem, co miałabym tutaj napisać, jeśli opisywałabym każdego z osobna. To byłoby bez sensu. Namora znam jedynie z opisów, które zamieściłeś w opowiadaniu, dobrych opisów, ale to tylko suche fakty. Opowiadanie nie rozwinęło się jeszcze na tyle, abym mogła powiedzieć coś na jego temat więcej po za tym, że jest zamknięty w sobie, a jego serce przepełnia żal i smutek. Stosunek do innych ludzi? Nie potrafię określić. Na pewno ich szanuje, ale tylko tyle wiem. 


Zabytki 9/10 
Biblioteka i konfesjonał – porządek. 
Portrety i mapy – szczerze powiedziawszy nie zajrzałam tam dopóki nie skończyłam czytać rozdziału pierwszego. Wolałam się dowiedzieć wszystkiego sama niż iść na łatwiznę. Ale jak, kto woli. 
Kronikarz – dziwny sposób na powiedzenie, kim jesteś. Nie za bardzo przypadł mi do gustu, nie na tyle pomysł, co sama forma. 


Ostatnie zdjęcie 5/5 
Jak nie poprawisz tego szablonu to znajdę cię i nogi z tyłka powyrywam! To tyle, co należałoby teraz powiedzieć. Chyba nic więcej nie muszę mówić, a pochwalić już pochwaliłam. Dobra robota. 


No to wyjmijmy kalkulator… 65/86 punktów – przyjemne miasto, na krótkie wczasy, czyli dobry. 


Jak nic punktacja zaniżona przez tą architekturę! Do roboty chłopie!

1 komentarz:

  1. Zastanawiam się nad zmianą szablonu od jakiegoś czasu, jednak te kolory, które są obecnie to właśnie nie przeszkadzają w czytaniu na Firefoxie. O.o
    Możliwe, że nie pasują na Chrome'a, jednak długo się męczyłem z szabloniarką, by czcionka nie kuła w oczy, a i żaden z poprzednich oceniających nie zwrócił na to uwagi, a nawet chwalił ten dobór kolorów.
    Wracając do samego rozdziału nr 1...
    Znacznie poprawiłem rozbudowę swoich myśli, a także dodałem kilka bajerów dodatkowo już dawno temu, więc mam nadzieję, że w przypadku przecinków itp. jest o wiele lepiej.
    P.S. Powiadomienia należało umieścić w Konfesjonale/Spamie, bo tam jest miejsce na to. ;)


    m2aster

    OdpowiedzUsuń