013.Ocena bloga Ganz egal


Nareszcie blog, na którego od dawna czekałam.

Wjazd do miasta 9/10
Ganz egal – mimo, że nigdy nie uczyłam się niemieckiego, to z piosenek wiem, że znaczy to ‘’wszystko jedno/obojętne’’. Jedyne, co przywodzi mi to na myśl, to niemiecki zespół Tokio Hotel, którego sama kiedyś słuchałam. Ucieszyłoby mnie, gdyby twój blog okazał się opowiadaniem o chłopakach z zespołu, ale co tak naprawdę tutaj jest, to się dopiero okaże.
Ruszmy jednak dalej, w belce nie masz nic nowego, poza powtórzonym adresem bloga, co jest trochę monotonne i nie wprowadza nic nowego do mojej wiedzy o twoim mieście. Natomiast z boku po lewej stronie masz jakiś tekst. Nie mam pojęcia czy jest to piosenka, wiersz, czy krótki opis. Tak jak mówiłam, nigdy niemieckiego się nie uczyłam, a wrzucenie tego do translatora mogłoby zepsuć całą sentencję tekstu. Tak, więc daruję sobie, chociaż jestem tym faktem nieco zawiedziona. Może jakaś alternatywa dla odwiedzających na podstronie? Natomiast z tego, co google mówią, nie ma nikogo, kto napisałby to, oprócz ciebie.
Ogólne wrażenie nie jest złe. Pozytywne, wygląd bloga jest subtelny i zachęca do dalszego podróżowania po nim, choć dalej nie mogę pozbyć się wrażenia, iż to jest opowiadanie.

Architektura 13/15
Jak już mówiłam, wygląd bloga jest subtelny i zachęcający do dalszej podróży. Kolor zewnętrzny bardzo dobrze się odcina od tła wewnętrznego. Tak samo dobrze dopasowane są kolory czcionek w ramkach, jak i w postach. Wielkość czcionki i styl są naprawdę bardzo dobrze dopasowane do wszystkiego. Jedyne moje zastrzeżenie do kolorów, to czy te od czcionki nie są trochę nudne. Wszędzie jest ten dziwny fiolet ( wybacz, kolorów to ja nie umiem nazywać) a mało gdzie znajduje się jasny róż. Mogłabyś w zasadzie dodać jakiś trzeci kolor, bardziej krzykliwy, wyraźniejszy. Byłoby nieco ciekawiej.
Natomiast, jeśli chodzi o zdjęcie w nagłówku. Nie jest ono do końca wyraźne i nie bardzo pasuje mi do tematyki bloga. Tak, jak mówiłam, ma się wrażenie, że to opowiadanie, a teraz już wiem, że to pamiętnik. Sprawy tutaj nie poprawia niemiecki napis, którego nie rozumiem. Naprawdę mam wrzucić to do translatora? Wątpię.
Małym twoim niedociągnięciem jest to, że posty masz dosyć krótkie, a miejsce na post pozostaje białe i puste. Z boku, co prawda są jakieś dodatki, ale wątpię, żeby to było winą rozciągnięcia się tego. To raczej jakiś błąd w szablonie. Nie chcę jednak obcinać za to punktów, ponieważ na mylogu się nie znam.

Zwiedzanie 28/31
a)     Historia 18/20
Tutaj będzie dosyć ciekawie. Masz dużo postów, a ja przeczytałam połowę z nich z uwagi na to, że są naprawdę krótkie. No właśnie, krótkie, więc jak niby mam ocenić każdy rozdział oddzielnie, hm?! No wiem, nie da się, dlatego ogólnie skomentuję to, co powinnam skomentować. Nie masz się, co martwić, będzie całkiem miło!
Na blogu piszesz o swoim życiu, spostrzeżeniach, działaniach. Czasami wciśniesz także jakiś skrawek dopiero, co kiełkującego opowiadania. Wszystko robisz w taki sposób, że czasami się zastanawiam, co tutaj jest rzeczywistością, a co nie. Często zadawałam sobie pytania: Dlaczego? Co się stało? – i szczerze powiedziawszy nie znajdywałam za bardzo odpowiedzi, choć to jest akurat dobre, bo pozwalało dalej czytać z ciekawością o twoim życiu. Swoją drogą jesteś bardzo odważna opisując swoje życie, choć może opisując w TEN sposób, w jaki ty to robisz. Bardzo delikatny, ujmujący sposób.
Może i będziesz rozczarowana, ale nie mam zielonego pojęcia, jak powinnam skomentować bliżej, to, o czym piszesz. Mogłabym się wypowiedzieć w poruszanych przez ciebie kwestiach, ale szczerze? Zgadzam się z tobą w 97% i nawet nie wiem, co miałabym dodać. Czasami miałam wrażenie, jakbym czytała o sobie samej, a to chyba najlepsze wrażenie dla czytelnika, czytając czyjś pamiętnik, prawda? Bo w końcu rozumie się autora bez żadnych problemów i jednocześnie się z nim w jakiś sposób identyfikuje.

b) Do odrestaurowania 6/6
- przecinki 2/2
- brak literki 2/2
- inne błędy 2/2
Miałaś tylko jeden błąd w przecinkach i jeden błąd z literką. Myślę, że byłoby wielką niesprawiedliwością odejmować ci jakiekolwiek punkty, gdzie reszta jest poprawna.

c) Widok z lotu ptaka 4/5
Będę szczera, zakochałam się, po prostu zakochałam się w twoim stylu pisania. Szczególnie w opisach z twoim chłopakiem, tyle było w tym miłości i subtelności, że nawet komuś takiemu jak ja, serce rosło do kolosalnych rozmiarów. Punkt mniej za to, że czasami miałam problem, co jest u ciebie prawdą, a co tylko twoimi wyobrażeniami. Naprawdę, potrafiłam się tam zgubić.

Zabytki 5/5
Wiem, że tutaj nie ocenia się opisu o tobie, ponieważ takie rzeczy mam wnioskować z postów, ale właśnie przeczytałam, że masz opowiadanie o Tokio Hotel. Głupia jestem, mogłam zajrzeć tam wcześniej. Naprawdę serce rośnie, jak to widzę. Może się zgłosisz z nim do mnie? Z wielką przyjemnością bym je oceniła!
A co do reszty, przyjemnie, w krótkich słowach opis, o czym ten blog jest.

Ostatnie zdjęcie 5/5
Co mi zapadło? Ten styl i lekkość, jak już wspomniałam. Przyjemny wygląd bloga, po części ten niemiecki, do którego mam słabość. Spójność, brak błędów. Blog, moim zdaniem, idealny!


A jako, że nie umiem liczyć, sięgnę po kalkulator i wychodzi 60 punktów!

Piękne miasto w dzień, jak i wieczorem, czyli bardzo dobry! Moja pierwsza piątka i jestem z tego faktu zadowolona, ponieważ blog jest tego naprawdę warty!
Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu!
  
PS Zakochałam się w piosence Zaz – La pluie


1 komentarz:

  1. Oh Gott, hym.. jestem w szoku. Mam dziś niesamowicie pozytywny dzień i jeszcze ta ocena. Odniosę się teraz krótko do Twoich zastrzeżeń...
    Mianowicie - kilka razy wspomniałaś, że nie do końca wiesz, co u mnie jest tak naprawdę prawdą... I chciałabym Cię w tym miejscu uświadomić, że wszystko z Tobą oraz moim pisaniem jest w jak najlepszym porządku. To był mój zamiar. Wszystko jest szczerą prawdą a i odczucia masz poprawne, ponieważ ja momentami sama nie jestem pewna, co w moim życiu jest prawdziwe.
    Kolejną rzeczą jest tekst po boku... Jest to piosenka ''Silbermond - das Beste'', ale o ile się nie mylę to trochę ją poprzestawiałam i skróciłam, żeby pasowała bardziej do tego, co wówczas czułam. Jednak spokojnie odnajdziesz jej tłumaczenie na tekstowie, a i sens pozostaje ten sam, bo treści jako takiej nie zmieniałam.
    Tekst w szablonie jest nawiązaniem do piosenki (''ein Brief'') niemieckiej, na pewno dobrze Ci znanej, wokalistki - Neny.
    Jestem szalenie szczęśliwa z faktu, że mój blog przypadł Ci do gustu i, że jesteś osobą na tyle inteligentną, aby się w tym odnaleźć... Bo niestety wiele osób w dzisiejszym świecie nie rozumie tego, o czym piszę.
    Kolorów krzykliwych brak, ponieważ ten blok poświęcony jest w zupełności tej części mnie, która jest całkowicie pozbawiona spontaniczności jako takiej; na tym blogu próbuję nadać mojemu życiu trochę dystansu i spokoju - bo jak już się pewnie zorientowałaś, ja odbieram swoje przeżycia całą gamą emocjonalnego kolorytu, a tu próbuję to wyciszyć.
    ''La pluie'' również uwielbiam, zakochałam się w tej piosence od pierwszego ''wsłuchania'' i już chyba do końca życia będzie ona dla mnie swego rodzaju nośnikiem niektórych moich wspomnień, szczególnie chyba tych paryskich...
    W każdym razie... Vielen Dank für Twój poświęcony mi czas i tak sympatyczną dla oka ocenę ;)

    Zapraszam do odwiedzania mojego bloga w przyszłości :)


    Pozdrawiam,
    Vivienne A. Shellwood

    OdpowiedzUsuń