029. Ocena bloga Life Show Stop

Dobry dzień! Trochę deszczowy i ponury, ale mówi się trudno. Każdy nadaje się na podróż. Wyruszam w końcu w tą, którą przekładam już od paru dni, mianowicie do zakątka Edariano!

Wjazd do miasta 7/10
Widzę w kolejce podróży miejsce, o którym już czytałam na poprzednim ocenianym blogu. Nie wchodziłam na niego wcześniej, nie spodziewałam się też, że przyjdzie mi zostać tam na dłużej. A jednak niespodzianka. Domyślam się, że ciężko będzie rozgryźć tę historię, a przekonuje mnie o tym już adres life-show-stop. Znam znaczenie każdego z tych słów, a jednak za nic w świecie nie mogę ich sklecić w jakąś spójną całość. Może opowiesz mi o tym w komentarzu? Jestem ciekawa, co kierowało Tobą, kiedy nazywałeś go w ten sposób. Tytuł na belce jest taki sam, co może nie jest zbyt oryginalne, ale znajdując po raz trzeci ten sam napis na nagłówku, wydaje mi się, że to sprawia wrażenie takiej ogólnej spójności. A jednak każde z tych słów piszesz z wielkiej litery. Może one mają być odbierane jako pojedyncze jednostki, a nie całość? Nie daje mi to spokoju! Cieszę się, że to opowiadanie, w dodatku dość długie, jednak wygląd średnio zachęca mnie do dalszej podróży. Przywołuje uczucie pustki, którego tak strasznie nie lubię! Zazwyczaj. Ale o tym opowiem Ci za moment! Póki co, moje wrażenia nie są złe i gdyby nie szablon, pewnie byłyby jeszcze lepsze!

Architektura 6/15
I teraz po kolei. Zaraz Ci wszystko wyjaśnię! Dałam Ci sześć punktów za obrazek w nagłówku i za dobranie do niego tego jasnozielonego koloru tła zewnętrznego. Bo wygląda to jako tako, ale w moim odczuciu wydaje się zimne i bez wyrazu. Dlatego punktów jest tak mało. Całość wydaje się zbyt prosta. Tak, jakbyś dobrał to na szybko, żeby tylko było. Nie wiem, czy ten obrazek jest Twój, jeśli tak, masz mój szacunek. Chociaż jest dziwny, podoba mi się w jakimś stopniu. Ma w sobie coś tajemniczego. Może zdradzisz jego pochodzenie? Nie wiem też, jaki związek może mieć z tematyką, ale jego zawiłość całkiem unieważnia ten problem. Wydaje mi się, że lepiej byłoby, gdybyś złożył zamówienie na jakiejś szabloniarni i udostępnił im tę ilustrację, aby zrobili dla Ciebie coś wyjątkowego i ciekawego. Bo Twoją historię naprawdę będzie się czytało przyjemniej, jeśli szata graficzna będzie bardziej dobrana. W moim odczuciu na pewno powinny dominować kolory ciemne i mroczne, bo w końcu opowiadanie też takie miało być. Nie żadne biele ani odcienie zieleni, bo to połączenie jest według mnie słabe. Zwłaszcza, jeśli są jasne. Używasz jakieś wymyślnej czcionki, ale muszę Ci powiedzieć, że póki co, ona mi tam kompletnie nie pasuje. Jeśli szablon wyglądałby inaczej, może efekt byłyby inny, ale na razie wydaje mi się, że dobrze byłoby, gdybyś zmienił ją na jakąś zwykłą. Po zbyt długim czytaniu bolą oczy. I w żadnym wypadku nie przetrawię tych napisów pod samym nagłówkiem… ale o tym nie tutaj. Wiesz, Edariano-san, wygląd to wbrew pozorom ważny element. To głównie on zachęca do zapoznania się z treścią bloga i często jest decydujący! Dlatego powinieneś o niego zadbać w pierwszej kolejności.

Zwiedzanie 43/46
a)                      Historia 28/30
Ten podpunkt zawsze zostawiam sobie na koniec. Nie dlatego, że jakoś bardzo mnie fascynuje albo zamierzam się rozpisywać, ale dlatego, że zawsze mam z nim problem. Ostatnim razem ściemniałam i wymyślałam na poczekaniu jakieś filozofie z księżyca zdjęte, a dzisiaj… no cóż, zacznę może od Twojego stylu. Nie jest zły, ba, jest nawet dobry, choć momentami zalatuje banalnością i, chyba już używałam tego słowa, amatorszczyzną. Nie powinno tak być, bo w końcu trochę masz już za sobą tych rozdziałów. Powinieneś stanowczo popracować nad opisami i bardziej dopieszczać dialogi, bo w gruncie rzeczy one nie wychodzą Ci najgorzej. Ale opowiadanie w żadnym wypadku nie może się składać z samych dialogów, więc zrównoważ to nieco. Piszesz w miarę często, stosunkowo długie rozdziały. To, co na pewno można zaliczyć do zalet Twojej historii, to w ogóle sam pomysł i świat przedstawiony. Widać, że masz w głowie jakiś ogólny zarys sytuacji. To dobrze! Nie lubię osób, które piszą, nie wiedząc nawet o czym. Jest sporo zaskakujących zwrotów akcji, dość oryginalności i niepowtarzalności, ale, jak będziesz miał okazję przeczytać nieco niżej, momentami akcja przypomina mi tą z anime Bleach. Wiem, że je oglądałeś, może stąd jakieś mniejsze lub większe wzorowanie się, ale odczuwam to tylko czasami i raczej tylko przez chwilę. To chyba tyle z tego, co chciałam Ci tutaj przekazać, bo reszty dowiesz się, czytając dalej.
b)                      Do odrestaurowania 6/6
- przecinki 2/2
- brak literki 2/2
- inne błędy 2/2
Wykluczyłam błędy z oceny, nie dlatego, że ich nie masz, bo jest ich mnóstwo, ale dlatego, że osobiście sprawdzam Ci rozdziały, więc wkrótce już ich nie będzie. Nie myśl, że się obijam, bo już działam z siódmym i ósmym! Fakt faktem, trochę wolno mi to idzie, ale ostatnio nie jestem w formie do poprawiania. Ba, w formie do czegokolwiek!
c)                       Widok z lotu ptaka 4/5
Powiem tak… pomimo Twojego stylu pisania, który momentami wydawał się banalny, pomysł na historię masz naprawdę świetny i podziwiam Cię za to, że wszystko sobie tak ułożyłeś i dopracowałeś. Tak, jak już powiedziałeś, masz w głowie plan na dalszy rozwój wypadków i to stawia sprawę w jeszcze lepszym świetle, bo niewiele opowiadań tego typu można spotkać w Internecie. Niewiele, które mają ręce i nogi, a do tego żyją długo, bo tych doprowadzonych do końca jeszcze nie spotkałam. Momentami drażniło mnie trochę to, że Twoja historia jakoś dziwnie kojarzyła mi się z anime Bleach, chociaż ogólnych podobieństw nie było wiele. Kontynuuj to dalej w takim stylu, a naprawdę daleko zajdziesz!
d)                      Ważne osobistości 5/5
Wreszcie taki podpunkt, w którym mogę Ci bez problemu dać maksimum punktów. Twoi bohaterowie są naprawdę dopieszczeni pod każdym względem, nie zmieniają się nagle, można przewidzieć, jak się zachowają, co zrobią, co powiedzą. To jest dobre. Wiadomo, jedna bardziej szalona i nieprzewidywalna postać też jest wskazana, bo zbyt rutynowe postępowanie jest nudne, ale bez przesady. Więc, jak już mówiłam, dobrze, że są ukształtowani w ten sposób. To, co mnie zdziwiło, to ich imiona. Główny bohater to Kamil, jego przyjaciółka Magdalen, a ich nauczyciel to ma już w ogóle jakieś zagraniczne imię. To dziwne, że tak je pomieszałeś. A może miałeś w tym jakiś konkretny cel? Musisz wiedzieć, że bardzo lubię ich mistrza, bo takie beztroskie lekkoduchy to w ogóle mój ulubiony typ ludzi, ale lubię także arogancką i pewną siebie Magdalen, bo to twarda dziewczyna. I Lucky’ego - biednego, odrzuconego kotka, który na innych wyładowuje swoją frustrację. Jeśli zaś chodzi o Kamila… nic do niego nie mam, ale jest taki szary, zwykły… neutralny wręcz.

Zabytki 6/10
Może się już domyśliłeś, a jeśli nie… to jest właśnie to miejsce, w którym koszę Twoje dodatki i podstrony. Czuję,  że może Ci tu polecieć nieco punktów, ale o tym przekonamy się zaraz. Pierwsza ramka to ta typowo blogspotowa o autorze. Nie miałabym do niej żadnych zastrzeżeń, gdyby nie sposób, w jaki się opisałeś. To znaczy, to oczywiście Twoja sprawa, ale z całą moją szczerością, jaką mam, nie polecam Ci używania minek w opisach czy na podstronach. Nie wiem, jak odbierają to inni, ale mi kojarzy się to z taką… amatorszczyzną. Zbudowałbyś lepszą wizję siebie, gdybyś zlikwidował minki i zadbał o to, aby nie było tam żadnych błędów, ale nad tym jeszcze popracujemy. Dalej jest statystyka, do której absolutnie nic nie mam i spis rozdziałów, który wcale nie wygląda tak źle, jak bym podejrzewała. Później polecane i je radziłabym Ci wsadzić na podstronę. To samo tyczy się tych napisów, o których już wspominałam gdzieś tam wyżej. Moje wskazówki – załóż menu i kilka podstron, na który napiszesz coś o sobie i o blogu, wciśniesz tam polecane, jakiś spam i będzie w porządku. I wrażenie będzie bardziej profesjonalne, bo teraz blog świeci pustkami. Powinnam tutaj nawiązać również do czytelników, ale nie masz ich wielu. Jeszcze.

Ostatnie zdjęcie 3/5
Uwielbiam ten podpunkt. Tu mogę w końcu wyrazić się w pełni subiektywnie i dać komuś do zrozumienia, co sądzę o nim i o jego blogu (jako, że z natury jestem powściągliwą i uprzejmą osóbką… dziękujcie Bogu, że mnie nie znacie). I masz tutaj, Edariano-san, trzy punkty za kreatywność, za wymyślenie i ukształtowanie swoich ciekawych postaci i oczywiście, co najważniejsze, za samo ułożenie tej historii, bo za to strasznie Cię podziwiam.

Wskazówki: tylko trzy, ale za to wielkiej wagi. Po pierwsze i najważniejsze, zrób coś z szablonem. Po drugie, również bardzo ważne, doprowadź do ładu podstrony i ramki, najlepiej załóż menu. I po trzecie, dobrze byłoby, gdybyś na podstanach wyjaśnił, dlaczego adres bloga jest taki, a nie inni, opisz trochę bohaterów, całą akcję. Tak na wszelki wypadek, dla osób, które są zielone i mogą się w tym nie łapać. Poza tym raczej wszystko jest w miarę w porządku, trzymaj się dalej swojego planu i koniecznie pisz kolejne rozdziały!

Suma punktów: 65
Ocena: przyjemne miasto, na krótkie wczasy, czyli dobry (4)

Wybacz też, jeśli ta ocena jest nieco nieskładna. Jak już mówiłam, ostatnio nie jestem w formie do czegokolwiek, szczególnie dzisiaj, kiedy musiałam wstać tak wcześnie. To jedna z niewielu rzeczy, której nienawidzę w chodzeniu do szkoły. Bo reszta jest w miarę przyjemna. I jeszcze to czekanie na busa, marznąc i, nie daj Boże, moknąc. Uroki mieszkania na wsi  <3
Wiedz też, że ciągle pracuje nad błędami, więc jeśli będę się ociągać, możesz mnie trochę pośpieszyć, ale bądź wyrozumiały! ;3

2 komentarze:

  1. Bardzo dziekuje za ocene postaram się doprowadzic wszystko do ładu i składu.
    Jeżeli chodzi zas o nazwe to zamierzam to wyjasnic w późniejszych rozdzialach, ogolnie chodzi o pokazanie poszczególnych słów, akurat tak mi pasowało. Uznałem że angielska nazwa zdania "zakończenie zycia" nie brzmi za fajnie, więc lepiej było uzyc pojedyńczych wyrazów ^^

    Bardzo dziekuje ci jeszcze raz za ocene i za poprawianie rozdzialów, jestem ci bardzo a bardzo wdzięczny ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. hey there and thank you for your info – I've definitely picked up something new from right here. I did however expertise a few technical points using this website, since I experienced to reload the web site lots of times previous to I could get it to load correctly. I had been wondering if your web hosting is OK? Not that I am complaining, but slow loading instances times will very frequently affect your placement in google and could damage your high quality score if ads and marketing with Adwords. Well I am adding this RSS to my e-mail and could look out for much more of your respective exciting content. Make sure you update this again soon.

    Also visit my blog - sildenafil citrate

    OdpowiedzUsuń