070.Ocena bloga True villain


W końcu skończyłam ocenę bloga True Villain, przeplataną z oglądaniem Lostów. Nie wiem, co pocznę, jak skończę ostatni, szósty sezon. Oceny pewnie będą się wtedy rodzić w tempie mrówek w mrowisku.

Sposób podania 7/10
Adres angielski, jednak zrozumiały i oddzielony estetycznie myślnikiem, wskazuje na jakieś fantastyczne opowiadanie, jakieś czary, dobro, zło... Takie moje pierwsze skojarzenia. Witają mnie ponurzy faceci w nagłówku (jeżeli są to jakieś ważne postacie świata filmowego/muzycznego to z góry przepraszam za ignorancję, ale nie znam tych panów), co potwierdza moją tezę o mrocznym opowiadaniu. Może jakieś dark fantasy? Gdzieś w rogu zamajaczyła mi czaszka, czyli będą trupy, dobrze. Na belce również angielsko, konsekwentnie, jednak sama jego treść, sprawia, że się waham. Może jednak to nie opowiadanie? Słowo przypominają mi  piosenkę. Wklikuje w google i faktycznie, będę miała dobry podkład pod ocenę. Jest na belce autor, podoba mi się to. Lubię blogi, które oddają właścicielowi to co jego. Jadę myszką dalej i teoria o opowiadaniu padła. Jasno wyłuszczasz, że to blog o twoich zainteresowaniach. Będzie dużo muzyki i recenzji. Też ciekawie, tylko po co ta zmyłka? 

Wygląd filiżanki 6/15
Szablon zupełnie mi nie pasuje do tematyki jaką reprezentuje Twój blog. Przede wszystkim jest trochę za ponury, a faceci w nagłówku patrzą się posępnie. Można by wprowadzić trochę koloru! Podoba mi się za to ładne uszeregowanie wszystkich kategorii, wygląda to estetycznie, czcionka jest niezbyt wymyślna i trudno się zgubić. Tło pod tekstem na szczęście jest jasne, jednak szare i dopełnia wrażenia ponurości. Kolorowe są tylko okładki płyt w postach. Stanowczo nalegam na jakiś sympatyczny nagłówek. Jako, że większość twoich opinii wyrażanych jest o muzyce to może jakaś rysunkowa dziewczyna z słuchawkami na uszach? Albo latające nutki? Nie podoba mi się też kolumna po prawej. Do samej treści nawiąże w innym podpunkcie, ale sam wygląd jest niezachęcający, a zwłaszcza te „I” i „O” przy każdym gadżecie. Przewijając szybko w dół ma się wrażenie, że właśnie jedzie karetka i robi głośne „ioioio”. Nie dałoby się tego usunąć? Na samym dole mam zastrzeżenia co do wyglądu tagów. Po pierwsze kilka kategorii się powtarza, po co? W końcu „manson”, „marilyn” i „marilyn manson” mogłoby być jednym tagiem, a nie trzema. Pod tagami masz natomiast powtórzenie belki z góry. Raz by zdecydowanie wystarczyło.

Degustacja 54/60

a)      Smak 25/30
Przyznam szczerze, że ten podpunkt był dosyć trudny z prostego powodu: nie wiedziałam od czego zacząć. Koniecznie tu potrzeba łatwego dostępu do wszystkich notek. Teraz wykorzystałam kalendarz, ale jest to najbardziej uciążliwy sposób z jakiego do tej pory korzystałam.
Pozwoliłam sobie też wypisać ewentualne błędy tutaj, a nie w kolejnym podpunkcie (taka mała inspiracja od Broz-Tito – dziękuję), bo mi jest wygodniej tak pisać, a Tobie poprawiać.

„Wielki otwarcie!”
Bardzo optymistycznie, bardzo. A napisałaś, że jesteś raczej pesymistką. Podziwiam za wytrwałość, blog ma już ponad pół roku, a Ty się nie poddałaś.

Błędy (a właściwie literówka):
„jednak oba bloga” – blogi

„Koniec świata głupotą ludzką”
Ładnie powiedziane i absolutnie zgadza się z moimi przemyśleniami. Przyznam też, że jak tylko przeczytałam tytuł tego posta to skojarzył mi się ten wiersz z końcówki (chociaż poezji generalnie nie toleruję). Trafna notka, bardzo trafna.

„Grammy 2013 – moje typy”
Nigdy nie interesowałam się muzyką na tyle, by dowiadywać się kto i co wygrał. Teraz jednak mnie zaintrygowałaś, bo niektóre z nominowanych piosenek znam/lubię. Mam nadzieję, że w następnej notatce będą wyniki. Rozśmieszyłaś mnie tylko tym pozytywnym przesłaniem w „Call me mabye”. Teledysk miał dosyć smutny wydźwięk. Nie chciałabym, żeby przystojny i podobający się mi facet był gejem...

„Król i królowa 2012”
Moim skromnym zdaniem za bardzo szafuje się określeniem „król”/”królowa”. To w końcu zwykli ludzie, a nie złote bożki. Nie żebym umniejszała wkład wokalistów w tworzenie historii, ale lepiej brzmiałby ten ranking, gdyby nazywał się „Wokalista roku” albo chociaż „Artysta roku”. A Doda faktycznie nie brzmi jak Doda. Ale czy ładnie? No cóż, o gustach się nie dyskutuje...

„Marylin Manson – Notka specjalna”
Ta notatka to doskonały przykład, że można się czasem czegoś ciekawego dowiedzieć w blogosferze. Nie znałam Mansona ani jego twórczości za dobrze, ba, nawet nie wiedziałam, że to jego pseudonim. W dodatku przekazałaś to wszystko w tak sympatyczny sposób, że gdyby ocena Twojego bloga składałaby się tylko z oceny tej notki na pewno dostałabyś maksymalną ilość punktów. O samej kontrowersji bohatera tego postu nie będę się rozpisywać, chociaż zbieranie medycznych protez to naprawdę dziwne hobby. Jeszcze tylko jedna uwaga techniczna – link do drugiej piosenki jest już nieaktualny, film został usunięty z youtube. Tak, słucham tej muzyki, żeby się wprowadzić w klimat Twojego bloga, chociaż moje uszy cierpią podczas covera Eurythmics (najlepszą wersję tej piosenki i tak wykonała Emliy Bowning).

Błędy:
„Teksty choć do najłatwiejszych nie należą niosą” – przecinki przed „choć” i „niosą”
„Coś w czym można” – przecinek przed „w”
„Pełno tutaj znajomego, chropowatego i krzykliwego wokalu samego Mansona, jak również energicznych gitar, szybkiej i rytmicznej perkusji, jak również nuty elektroniki.” – powtórzenie  frazy „jak również”


Oscary 2013”
Ten post mnie rozczarował. Myślałam, że będzie z autorskim komentarzem na temat nominacji (tak jak to było w przypadku Grammy),  tu tylko suche fakty i kilka ogłoszeń. Nie spodobało mi się to.

OutKast – Hey Ya!”
Ten post uświadczył mnie w przekonaniu, że można znać muzykę, a wykonawców i tytułu zupełnie nie kojarzyć (tak, to mój przypadek). Za to polski cover zupełnie do mnie nie przemówił. Podobało mi się rozwiązanie konkursu, miło, że zwyciężczyń jest więcej.

Liebster Award”
O tak, znam tą zabawę, sama nawet kiedyś zostałam nominowana. Moim zdaniem to fajny sposób na poznanie autorki bloga. Nie podoba mi się Twoje pytanie „co sądzisz o moim blogu?”. Nie dość, że jest powtórzone z poprzednich pytań to jeszcze trzeba na nie odpowiedzieć iście wazeliną, bo inaczej nie wypada.

„Sala samobójców”
Recenzja średnio mnie zachęciła do obejrzenia tego filmu, jest trochę zbyt ogólna. Powtarzasz zbyt wiele razy, że jest to „odważna produkcja”. Może warto by napisać dlaczego? Nie poruszyłaś też w ogóle genezy tytułu (a ładnie by się w recenzji komponowała). Lista plusów i minusów byłaby fajna, gdyby nie to, że wszystko już omówiłaś w recenzji. Nie lubię powtarzania.

Błąd:
„„Sala Samobójców” to jak na polskie kino dość odważna produkcja” – przecinek przed „jak” i „dość” (jest to wtrącenie)

„Grammy 2013 – wyniki”
Nie zawiodłam się, wyniki z komentarzem odautorskim, to lubię. Do tego jakieś miłe zdjęcia czyli post na duży plus. A Rihanna ma prześliczną czerwoną sukienkę.

„”Ghost Love Score” czyli historia nieszczęśliwej miłości”
Spodziewałam się naprawdę czegoś wzruszającego, a dostałam historię jakich wiele. Piosenka za to jest ładna, więc wybaczam. Swoją drogą zastanawiające są męskie gusta. Ta dziewczyna nawet nie jest ładna. A na koniec: obrazek, który w zamierzeniu miał być urozmaiceniem w notce nie działa.

„Lana Del Rey – „Born to die” i nie tylko”
Notatka o wszystkim, trochę za dużo tego jak na jeden post. Ale ja jestem zdecydowaną przeciwniczką upychania wszystkiego w jednym miejscu, wolę jak jest przejrzyście. Czuję się wyróżniona, bo Lany wcześniej nie znałam i tylko jeden jej utwór (Summertime Sadness) kojarzyłam przelotnie z radia. Tak, tacy ludzie jeszcze potrafią się uchować. Płytę trudno zrecenzować, ale wydaje mi się, że dobrze sobie poradziłaś, potrafię sobie wyobrazić brzmienie kolejnych piosenek bez ich słuchania. Masz też plusa za komentarz o Harlem Shake’u (ten o denerwowaniu) – święta racja.

Błąd:
„robić praktycznie to na co im się podoba.” – albo „na co przyjdzie im ochota” albo „co im się podoba”

„Krótko i o niczym”
Tytuł to piękne opisanie tej notatki, faktycznie jest o niczym. Nie lubię nic nie wnoszących postów. Trochę reklamy, trochę piosenek, trochę narzekania. A Taylor Swift zdecydowanie za dużo gada na początku – całe dwie minuty. Za to piosenka ładna, więc wybaczam.

„Green Day – American Idiot”
Coś, co w 100 % trafiło w moje gusta. Miło czyta się pozytywne recenzje czegoś, co się lubi. Po raz kolejny się przekonałam, że lubisz opisywać muzykę, a co najważniejsze - dobrze ci to wychodzi. A na koniec przestroga, niezwiązana z blogiem: nigdy nie ustawiaj sobie lubianej piosenki na budzik. Przez to niedopatrzenie pierwsze pół minuty „American Idiot” to dla mnie koszmar nie do przebrnięcia.

„Przepraszam”
No, cóż – treściwie. Jednak nie widzę potrzeby informowania o tym wszystkich na blogu. Zwłaszcza, że przerwa nie była jakaś długa.

„Dlaczego ja?”
Tytuł skojarzył mi się z tą polską, żenującą telenowelą, wybacz. Dobrze, że się wygadałaś. Blog jest właśnie po to, żeby ulżyło. Znam ten sposób i w pełni popieram.

„Gnijąca panna młoda Tima Burtona”
Dogodziłaś mi tą recenzją. Uwielbiam tą bajkę/film/animację. Miło było poczytać, że ktoś jeszcze ją docenia. I recenzja wyszła ci lepiej niż ta „Sali samobójców”. Mniej powtarzania, więcej konkretów. Dobrze, że wspomniałaś, że to nie film dla dzieci. Nawet mnie czasem przeraża, a za każdym oglądaniem płaczę nad losami tytułowej panny młodej.

„Stephanie Meyer – Zaćmienie”
Kolejna krytyka „Zmierzchu” i pochodnych. Mam wrażenie, że to samo nakręcająca się maszyna... Książka nie jest może najwyższych lotów, ale znam gorsze. Dużo gorsze. A notatka trochę chaotyczna mimo punktów. Jest to jednak zrozumiałe, jako, że to nie recenzja.
Co do błędów, przyczepie się tylko w tym fragmencie, stanowczo za dużo powtórzeń:
„Śmieszy mnie nazywanie „Zmierzchu” horrorem. Przez całą moją przygodą ze „Zmierzchem” ani razu nie czułam dreszczyku emocji. Nie wiem czy „Zmierzch” byłby wstanie kogokolwiek wystraszyć.”

„Paulo Coehlo – Weronika postanawia umrzeć”
Ten Brazylijczyk to zdecydowanie pisarz dla cierpliwych. Zbyt dużo mądrości w jednej książce to męcząca lektura. Recenzja napisana dobrze, ale zlikwidowałabym te plusy i minusy. Zauważyłam, że recenzujesz na razie same książki/filmy, które znam. Miły zbieg okoliczności. Mnie Weronika nie irytowała, ba, nawet ją polubiłam. Pomysł z sondą lepszy od przypadkowych polecanek. Recenzujesz już coś, co znasz i działasz szybciej niż jakbyś musiała się jeszcze z tym zapoznać.

„Cycki”
Obleśny post. Tyle.

„Podwójna natura człowieka”
Cóż, nie zrozumiałam nic. Może to apel do tych, którzy nadają na tych samych falach. Po ilości komentarzy sądzę, że tacy się znajdą. A obrazek na początku nie działa.

„Biała Śpiączka”
Raczej podzielenie się odczuciami niż recenzja. Dobrze, że piosenka ci pomogła. Mnie takie smutasy jeszcze bardziej dobijają. I czemu w tagach jest „Forrest Gump”? Tylko o nim wspomniałaś, nie trzeba go od razu tagować.

„KONKURS: Poszukiwacze pytań”
Nie zrozumiałam zasad. Ukrywasz pytania w komentarzach? Ale jako ty czy jako anonim? A szantaż to nie najlepszy pomysł to pozyskiwanie czytelników.

„WYNIKI KONKURSU: Poszukiwacze pytań”
Ah, o to chodziło. Ha, zrozumiałam. Szkoda, że nie przytoczyłaś odpowiedzi kandydatów. Uśmiechnęłam się na komentarz o muzyce Eweliny Lisowskiej. Jak widać (a raczej słychać w każdym radiu jakie włączysz) jednak się da.

Macklemore & Ryan Lewis  - The Heist”
Cóż, jeśli jest gatunek muzyki, którego nie mogę słuchać to jest to właśnie rap. Dlatego nie przebrnęłam przez oba teledyski w twojej notce. Recenzja jest bardzo pozytywna i zachęca do przesłuchania krążka. A i teksty faktycznie są mądre. To jednak nie dla mnie.

„Komercjalizacja seksu”
Po tym wpisie mogę ci przyznać rację. Seks jest wszędzie. A sferze muzycznej widać to jeszcze bardziej. Była taka scena w pewnym filmie: teledysk na topie był ze skąpo odzianą blondynką śpiewającą „chce go ssać”, a „artystka” w wywiadzie tłumaczyła, że chodziło jej jedynie o lizaka. To mówi samo za siebie. Jednak nic nie zrobimy, a sam fakt, chodź oburzający, trzeba nauczyć się ignorować.

„Justin Bieber i One Direction vs True Villain”
Ej, a gdzie piosenka? Tak wiele obiecujący tytuł, a bez żadnego teledysku? Fanką nie jestem, ale uważam, że 1D ma piosenki strasznie wpadające w ucho, więc chętnie słucham. To miło, że ich nie, jak to się ładnie nazywa, „hejtujesz”, ale trochę zaprzeczyłaś swoim słowom w tagach. „Pedały” i „geje”? Cóż, to dość mało tolerancyjne.

„Seksowne Analizy #1”
Ciekawy pomysł, zapewne zainspirowany notatką kilka postów temu. Dwa teledyski faktycznie niesmaczne (przypomniało mi się teraz, dlaczego nie oglądam teledysków podczas słuchania muzyki).  Na swędzenie krocza (które faktycznie jest dość częstą przypadłością wśród piosenkarek) moi rodzice (po zobaczeniu takiego wykonania piosenki w finale Top Model) mają jedną radę: najpierw wyleczyć wszy łonowe, potem śpiewać!

„The Walking Dead: Sezon 1”
Mimo twojej pozytywnej i nieco chaotycznej recenzji podaruję sobie ten serial (nie lubię zombie). Jednak każdy ich fan czy nawet lekko zainteresowany widz na pewno poczułby się zachęcony. Dobrze wypunktowałaś mocne strony, w końcu bez zbędnego powtarzania. A finał musi pozostawiać lekki niedosyt, w końcu kto by wtedy oglądał dalej?

„Seksowne Analizy #2”
Nie rozumiem niektórych „hejtów” w tym poście. Uważasz, że teledysk Nicki Minaj jest bardziej emanujący seksem od tego z Ciarą? I gdzie te jej obfite kształty? Co prawda wygląda, jakby miała implanty w pośladkach, ale reszta jest w porządku. Rozróżniałabym także „pazur” a „brak wstydu i pokazywanie tyłka”.

„KONKURS: Poszukiwacze pytań 2”
Kolejna edycja konkursu. Średnia ta nagroda, ale póki masz chętnych to organizuj. Mnie byś nią nie zachęciła. Podziwiam fanów.

„Seksowne Analizy #3”
Trochę już mam przesyt tej tematyki, proszę o coś innego. Krytyki w tym odcinku co nie miara. A takiego objechania piosenki mojego dzieciństwa (kto z nas nie wyginał się do rytmu „Explosion” na szkolnych dyskotekach?) nie wybaczę. Swoją drogą zastanawia mnie jak łatwo można odróżnić polski teledysk od zagranicznego. To aż przerażające.

„Głupota ludzka końcem świata, czyli poradnik o tym jak przeżyć z idiotami”
Hmm, nie wiem czy to miało być ironiczne czy zabawne? Bo trochę trąciło tandetą. I takim obrazem „hejtującego no-life’a”. Ale może tak miało być, a ja się nie znam? Punkt dziewiąty – sprytnie, sprytnie.

„WYNIKI KONKURSU: Poszukiwacze pytań 2”
Zabrakło mi tylko, tak jak poprzednio, odpowiedzi konkursowiczów. Reszta bez zastrzeżeń.

„Most do Terabithii”
Ugh, jak mi się ten film nie podobał... Wzdrygam się na samo wspomnienie. Recenzja jednak jest pozytywna i trochę zbyt ogólne. Wniknęłabym bardziej w szczegóły. I opisałabym trochę bardziej na czym polegała „specyficzność” Leslie, bo tego nie można jej było odmówić.

„Garść spraw organizacyjnych...”
Stanowczo za dużo powtórzeń słowa „notka” w całym tekście. Jest to jednak organizacja, więc wybaczam. Ładna piosenka zupełnie mnie obłaskawia.

„Bring Me The Horizon – Sempiternal”
Z zespołem stykam się pierwszy raz i jest ona trochę zbyt ciężka. Recenzja znowu ładnie ci wyszła i w sumie nie mam już więcej do powiedzenia w tym temacie.
Przecinek:
„Według wszelkich opisów Bring Me The Horizon to” – przecinek po „opisów”

Kolejną edycję konkursu sobie odpuściłam, bo nie różnią się od poprzednich.
„Tom Petty and The Heartbrakers – Damn The Torpedoes”
Przy fragmencie z ogórkiem padłam. Aż z ciekawości sprawdziłam komentarze. Dobijające jest, że mało osób czyta posty, nie wiem czy chciałabym to sprawdzać u siebie... A o zespole słyszę pierwszy raz.

b) Sposób zaparzenia 29/30
- ortografia 5/5
Nie masz tu problemów.
- zapis 5/5
Wszystko ładnie widoczne, fajnie, że zaznaczałaś tytuły pogrubioną czcionką
- język 5/5
Bogato, mało powtórzeń.
- styl  4/5
Czasem trochę za dużo potocznych wyrażeń.
- przecinki 5/5
Jest w porządku, nieliczne błędy.
„Robię to co lubię dobrze się przy tym bawiąc” – przecinek przed „dobrze”
- inne błędy 5/5
Generalnie brak.

Cukiernica 6/10
Opis autorki mnie zmylił. Najpierw piszesz, że masz lat 17, a po chwili już 16. Nie za wcześnie na odmładzanie? W zakładce opisującej blog ładnie opisałaś genezę adresu, spodobało mi się to, gdyż nie wszyscy są tak mili i w takiej ocenie jest wtedy więcej domysłów od rzetelnych uwag.  Jak już pisałam wcześniej posegregowanie recenzji to dobry pomysł. Za to podarowałabym sobie zakładkę „opowiadania”. Skoro jeszcze niczego nie opublikowałaś to po co zaśmiecać bloga zbędną zakładką? Sondy też ładnie pogrupowane, więc liczysz się ze zdaniem czytelników, dobrze. Linki mnie trochę kłują w oczy, nie lubię nadmiaru Caps Locka. Kontakt zredukowałabym do podstrony o autorze, w końcu obie zakładki dotyczą życia pozablogowego. I na koniec zawsze przydatny SPAM. Teraz obiecane słówko o bocznym pasku. Powitanie można sobie darować albo napisać je w bardziej przyjazny sposób. Myślę, że gość wie, gdzie się znajduje i nie trzeba go specjalnie o tym informować. Jeżeli statystyki Cię cieszą to można je zostawić. Nie usuwaj też albumu, film tygodnia i top 5. Czasem mogłabyś jednak je zmienić. Mam wrażenie, że „Sweeney Todd” tkwi tam od miesiąca. Rozumiem, że świetny film, ale coś innego też można polecić. Polecasz pewne blogi. Masz je w linkach, a jeden nawet przypięty na samej górze strony głównej. Nie za dużo tej reklamy? Kalendarz – kategorycznie jestem za usunięciem. Zdecyduj się też czy wolisz „kategorie wpisów” czy „tagi”. Dwa robią pewnego rodzaju chaos. I „szukaj” też można sobie podarować. Przydałoby się za to jakieś czytelne archiwum w postaci szerokiej listy.

Aromat 2/5
Na pewno jeden punkcik za recenzje dzieł, które znam i lubię. Drugi za niezłe kawałki.

Mój niemylący się kalkulator wyliczył 75 punktów, co wpasowuje się w zakres 75 – 89 – uspokajająca zielona herbata, czyli dobry. Gratuluję.

4 komentarze:

  1. Witam. Pisze bez polskich zankow bo niemiecka klawiatura.

    Dziekuje za ocene. Jestem z niej oczywiscie zadowolona, milo mi, ze blog sie spodobal. Co do tagow marilyn, manson i marilyn manson to nie ja ustalam jakie sie tam znajda. Na blog.pl istnieje lista postow jednak jest ona bardto nieestetyczna. Co do ogorkow to najbardziej smuci mnie to, ze niektorzy pisali ze podoba im sie recenzja, a o ogorku nic nie pisali. Jasnowidze?

    Pozdrawiam, True-Villain

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć. Zachęcam do współpracy z Kliniką Uzależnień (klinika-uzaleznien-ocenialnia.blogspot.com). Jeżeli jesteście zainteresowani to proszę o kontakt w zakładce "Współpraca" lub na GG - 13504124.

    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ktoś czyta Wasze oceny przed zamieszczeniem ich na stronie? Jeśli nie, to moglibyście pomyśleć nad ich betowaniem, bo ta jest pełna byków i smutno się ją czyta.

    OdpowiedzUsuń
  4. No i poczułam się staro, ja się do żadnego "Explosion" nie wyginałam. ;(

    OdpowiedzUsuń