075.Ocena bloga My logorrhea

W ten chłodny dzień, zapraszam na herbatę Bellę. Po raz kolejny przepraszam, że tak długo musiałaś czekać.

Sposób podania 6/10
Naprawdę czuję na sobie presję czasu, więc wybacz, droga Bello, ale nie będę się dzisiaj rozpisywać i pisać eseju o swoich przeżyciach wewnętrznych, zwłaszcza, że wiem, iż nie tego oczekujesz. W zgłoszeniu napisałaś, że na swoim blogu umieszczasz recenzje i refleksje. Blogów z recenzjami spotkałam ostatnio wiele, wydaje mi się, że ich popularność bardzo wzrosła ostatnimi czasy. Zdaję sobie sprawę z tego, że autor takiej strony musi się wykazać pewną wszechstronnością – nie tylko, jeśli chodzi o znajomość książek, filmów i tym podobnych, nie tylko umiejętnością wyrażenia własnej opinii, ale także ogromnymi zdolnościami pisarskimi. Kiedy konfrontuję się z takimi blogami, przede wszystkim to się dla mnie liczy. Przez lata można to oczywiście dopracować, ale z pewnością coś takiego ma się w sobie od zawsze. Według tego, co napisałaś w zgłoszeniu, zakwalifikowałam Twój blog do kategorii Inne, gdybyś chciała coś sprawdzić w kryteriach oceniania. Przez wzgląd na Twój adres, przeszło mi przez myśl, że musisz być osobą kreatywną, ceniącą sobie zarówno swoją oryginalność, jak i przestrzeń. My logorrhea. Nie miałam pojęcia, co może to oznaczać, ale słowo logorrhea niezaprzeczalnie ma w sobie coś chwytliwego. Całość także mi się podoba. Gdybym z góry nie została poinformowana o kategorii, zapewne domyśliłabym się, że na blogu publikujesz posty w jakiś sposób związane z Tobą. I nie pomyliłabym się bardzo. Mój słowotok – takie wytłumaczenie znalazłam na jednej z podstron. Kiedy pierwszy raz na niego wchodziłam, naprawdę zastanawiałam się, jaki będzie. Tytuł na belce taki sam jak adres. Naprawdę nie jestem zwolennikiem powtarzania w kółko tego samego. Z jednej strony podkreśla to ważność Twojej własnej przestrzeni, z drugiej jednak… jestem pewna, że osoba jak Ty mogłaby ułożyć jakieś ciekawe zdanie z my logorrhea. Czy to nie byłoby bardziej niepowtarzalne? W tym miejscu pojawia się u mnie znak zapytania. Gwoździem do trumny jest szablon. Biały, prosty, bez wyrazu. Nie podoba mi się jako całość, choć obrazki, które zostały wykorzystane do stworzenia go, mają w sobie coś magicznego. I oczywiście napis My Logorrhea na nagłówku. Nie przeszkadzałoby mi to ani trochę, gdyby tylko belka była bogatsza, a szablon bardziej zaskakujący. Nie wiem, czy zaskakujący to dobre słowo, ale z pewnością nie zachęca mnie do pozostania na dłużej, jednak więcej o tym za chwilę. Obecnie jestem przekonana, że cenisz sobie tego bloga i jest dla Ciebie ważnym miejscem, co mi się podoba, jednak – jako potencjalny czytelnik – nie czuję się do końca usatysfakcjonowana. Jakby to ująć, Twój blog wywołuje myśli, ale nie emocje. Nie wiem, czy taki miałaś zamiar, tworząc go, ale na mój gust to o wiele za mało i gdybym weszła na niego przypadkiem, może przeglądnęłabym parę podstron. Ale „może” to także niewiele jak na kogoś, kogo stać na więcej. O wiele więcej.

Wygląd filiżanki 9/15
Może zanim omówię to, co zrobiłabym inaczej, wyjaśnię Ci moje metody przy przeliczaniu punktów za szatę graficzną. Jeśli szablon jest, ale nie robi na mnie absolutnie żadnego wrażenia, daję połowę. Mniej więcej, oczywiście, bo nie stosuję połówek. Może całość jest ociupinkę pomysłowa i oryginalna, może na swój sposób informuje o tematyce. Ale tego wcale nie jestem pewna. Niewielki plusik za wysuwane, poziome menu. Szkoda tylko, że trzeba się namęczyć, żeby najechać na podstrony, zanim znikną. Niby wszystko jest do siebie dopasowane, a jednak ta biel jest irytująco przytłaczająca. Pusta. Są takie kategorie, w których wcale mi to nie przeszkadza. Ale refleksje? Recenzje? To powinno budzić zarówno głowę jak i serce. Nie mam racji? Czcionki są dobrze dopasowane, pozwalają na długie czytanie bez skutków ubocznych. Niedopatrzeń nie znalazłam, choć i na szabloniarniach mnie widywano. Pod względem wykonania nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Tło ruchome jest połączone z nieruchomym, a to daje bardzo ciekawy efekt. Lubię to w szablonach. Jak już wspominałam wcześniej, obrazki, które wykorzystałaś, są przyjemne dla oka. I teraz to, co mnie irytuje. Pustka. Jest zwyczajnie, neutralnie, obojętnie. Nic we mnie nie ma i właściwie nie czuję się tak, jakby Twój blog do tej pory wywarł na mnie jakieś szczególne wrażenie. Nie pamiętam żadnych emocji, nawet prób poczucia tego na swój sposób. I za to obniżyłam punktację. Nie będę kręcić i powiem Ci po prostu, że szablon mi się nie podoba. Ja wiem i Ty pewnie też, że ocena jest subiektywna. Ale osób o moim guście jest sporo, więc może rozważyłabyś jakieś, nawet niewielkie, zmiany. Może jakieś jasnożółte tło, jakieś tekstury, dodatki. Nie wiem, coś co dodałoby blogowi dynamiczności i wyrazu. Bo to naprawdę wpływa na pierwsze wrażenie. To tylko delikatna sugestia, ale zrób, jak uważasz. Wiem, że wizja autora i jego zadowolenie są najważniejsze. A to, co cenię w Tobie jak najbardziej, to to, że robisz je sama. Walczysz uparcie, aż nie będzie tak, jak chcesz. To sprawia, że naprawdę zasługujesz na uznanie i w moich oczach to znacznie podciąga wartość szablonu, nawet, jeśli nie jest idealny. Widzę, że naprawdę próbujesz i bawisz się różnymi kodami i dodatkami. Próbuj dalej.

Degustacja 53/60
Smak 29/30
Zazwyczaj uzupełniam ten podpunkt od razu podczas czytania i wyłapywania błędów, tym razem zostawiłam sobie go jednak na koniec. Naprawdę nie wiem, co powinnam napisać. Nie dlatego, że nie zapoznałam się z treścią, o nie. O tym, że przeczytałam każdy post, każdą podstronę i każde słowo na Twoim blogu, przekonasz się w następnym podpunkcie, gdzie zobaczysz listę błędów. Mam problem, ponieważ wiem, że oczekujesz ode mnie konstruktywnej krytyki. Ale już na chwilę obecną robisz wszystko tak dobrze, że ciężko oczekiwać od Ciebie jeszcze więcej. Regularnie publikujesz rozdziały, zawsze trzymasz się swoich kanonów, a przy tym posty są o tak wszechstronnej i różnorodnej tematyce, że nie potrafię tego nawet opisać tak, jakbym chciała. Robisz naprawdę kawał dobrej roboty, dzielisz się swoimi opiniami, w wielu kwestiach pomagasz i znajdujesz ciekawe i godne polecenia strony. Twój blog jest miejscem, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Przy tym wszystko, co robisz, robisz z myślą o czytelniku i jego wygodzie. Chcesz zaskakiwać, pomagać i przyciągać uwagę. I robisz to, naprawdę. Osobiście, nigdy nie korzystam z recenzji książek i filmów. Jakoś zawsze sama sobie wyszukuję coś, co może mnie zaciekawić. Głównie kryminały i thrillery, bo, podobnie jak Ty, jestem takim książkowym molem. W filmach w ogóle się nie odnajduję, więc to raczej nie moja bajka, choć od czasu do czasu lubię coś oglądnąć. Melanże są mieszanką ciekawostek, bardzo przydatnych, tak sądzę. Konkursy tylko pogłębiły mój podziw dla Twojej osoby – naprawdę trzeba mieć łeb na karku, żeby wykombinować takie akcje. Blogowo to coś dla wszystkich po kolei, ze świata Internetu. W postach z kategorii Życie dowiedziałam się nieco o Twoim punkcie widzenia i poglądach. Mogę śmiało powiedzieć, że z wieloma się zgadzam. Największą przyjemność sprawiło mi jednak poznawanie Twojej twórczości. Szkoda, że opowiadań jest tak niewiele. Szczególną sympatią darzę Logos. Matka jest dla Ciebie naprawdę ważna, mam rację? Zarówno matka, jak i macierzyństwo. To dość częsty motyw w Twoich pracach. I właśnie to najbardziej mi się w nich podoba – to, że w każdym odkrywasz kawałek siebie. Dajesz się poznać. I wbrew temu, jak działa na mnie szablon, swoimi tekstami budzisz we mnie emocje. Masz na to pomysł, masz pasję i masz zdolności. Sądzę, że jesteś właśnie jedną z takich osób, które rodzą się z czymś takim. Nie nazwę tego talentem, bo nienawidzę tego słowa, ale masz do tego żyłkę. Tak to się mówi, mam rację? Wszystkie teksty są kreatywne, pomysłowe, oryginalne i poprawne, co też jest ważne. Potrafisz zaciekawić książką czy filmem, nie zdradzając przy tym fabuły. Wybacz, że nie potrafię wskazać Ci, co robisz źle. Według mnie pisanie wychodzi Ci idealnie, co tylko wzmacnia moje przekonanie, że powinnaś teraz skupić się bardziej na udoskonaleniu szablonu. Żeby wszystko było porządnie dopieszczone.

Sposób zaparzenia 24/30
- ortografia 5/5 – z tym na pewno problemów nie masz,
- zapis 4/5 – czasem brakowało akapitów, czasem były nierówne,
- język 5/5 – naprawdę bogaty w słownictwo, nieprzeciętny,
- styl 5/5 – ciekawy i lekki, przyjemnie się czyta,
- przecinki 3/5 – w tym miejscu troszkę naciągnęłam punktację, jako że masz naprawdę wiele postów, a błędów nie jakoś tragicznie dużo,
- inne błędy 2/5 – tych wyłapałam podobną ilość, co braków przecinków, jednak wynikają z Twojej nieuwagi, więc traktowałam je nieco inaczej, choć punktację i tak złagodziłam.
O autorce
„Nie, nie zabluźnię, bo za łaciną podwórkową nie przepadam, ale za to rzucę jakąś cięto ripostę.” - ciętą
Niestety dzisiaj jestem w kiepskim nastroju.” - przecinek
„Spławiam Cię zatem informując niezbyt serdecznym tonem, iż jestem zajęta.” - przecinek
„Mam nadzieje, że powyższa autoprezentacja zaspokoiła Twoją ciekawość.” - nadzieję
O blogu
„Pomysł ten jednak umarł równie szybko jak się narodził.” - przecinek
„Poza tym MyPatchwork to dla mnie przede wszystkim wspomnienia.” - przecinek
„Na tym blogu będą pisać przede wszystkim recenzje książek oraz filmów.” - będę
Etap drugi czas zacząć
„Jeżeli nie wiesz o co kaman z tym plebiscytem, to odsyłam do posta konkursowego.” - przecinek
Święty Mikołaj zwiał – konkurs
„Nie widzisz żadnej notki ze Świętym Mikołajem - mas pecha, Gwiazdor przyjdzie kiedy indziej.” - masz
Konkurs „Wiosenny naj-bohater”
„Może to być na przykład: opowiadanie, drabble, wiersz, krótka wypowiedź z uzasadnieniem dlaczego lubimy tę postać.” - przecinek
Marnotrawstwo czasu
„Tracimy czas czekając na kogoś lub coś, stojąc w kolejce (jak ja na poczcie) itd.” - przecinek
„Być może wyglądam dziwnie stojąc w jednej ręce z ogromną paką, w drugiej zaś z lekturą.” - przecinek
„Dowiecie się dzięki niemu co w blogosferze piszczy.” - przecinek
Pstryknij zbrodnię
„Jej sprawca to prawdopodobnie wysoki osiłek lubiącym napadać na ludzi w celu pozbawienia ich obuwia.” - lubiący
Przetestuj swoją tolerancję
„Po ich rozwiązaniu dowiesz się, czy rzeczywiście jesteś tak tolerancyjny jak do tej pory uważałeś.” - przecinek
Ciekawe kanały na YouTube
„[…] sprawdzić, czy produkty rzeczywiście są takie, jak obiecuję ich producenci.” - obiecują
Z przymrużeniem oka o 2012
„[…] (olać to, że większość newsów ma tyle wspólnego z prawdą, co słynna „trotylowa afera).” – niedomknięty cudzysłów
„Nawet Ty, Panie Stasiu z pod monopolowego i nawet Ty, Pani Halinko z osiedlowego spożywczaka.” – spod
Robimy Internet
„Nie chodzi o ich wielkość, nowość czy też wpływowość, są od tego osobne zestawienia a nie chcę mnożyć bytów.” - przecinek
Weekendowy melanż
„Są to trzyminutowe wykładziki o filologii polskiej prowadzone prze tego wspaniałego językoznawcę.” - przez
Styczniowy melanż
„Samemu stanąć z wrogie oko w oko, by poznać na ile twoje męstwo stać” – wrogiem, przecinek
Lutowy melanż
„Sławę stracą tak szybko jak ją zdobyli.” - przecinek
„Z tego po prostu musiało wyjść kawał niezłej muzy.” - musiał
Kwietniowy melanż
„Wiosna w pełni, kolejni rok na karku.” - kolejny
 „TUTAJ znajdziecie instrukcję krok po kroku jak wykonać tę zakładkę.” - przecinek
Gotowi?
„Przygotujcie się dobrze, bo ta strona na zawsze odmieni obliczę Blogspota.” - oblicze
5 pytań do Andrzeja Tucholskiego
„To jedyny kształt, jaki umiałem narysować myszką w programie graficznym gdy postanowiłem, […].” - przecinek
„Wolisz polską, czy zagraniczną muzykę?” – niepotrzebny przecinek
„[…] który podsumowuję tę myśl o wiele celniej ode mnie.” – podsumowuje
Zmiany
„I tak nikt w nie wchodzi.” – I tak nikt w nie nie wchodzi?
Pięć pytań do Polimaty
„[…] chociaż bez moich przyjaciół, którzy są nieocenioną pomocą przy kręceniu i montowaniu byłoby jeszcze trudniej.” - przecinek
„Skóra, w której żyję”
„Które z nich pierwszy eksploduje?” – eksploduje pierwsze
„Jak zostać królem?”
„[…] trudno wyciągnąć jakieś konkretne wskazówki jak tak właściwie owe ograniczenia pokonywać.” - przecinek
„Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci”
Zresztą tak samo jak dzieje tych dobrych (a może nawet i więcej) intrygują mnie przygody "czarnych charakterów".” – brakujące przecinki
Podróż
„Pozostałości po murze berliński” – berlińskim
„Nie pytajcie jak zrobiłam to zdjęcie.” - przecinek
„Czym też jest miłość?”
„– Tak, oczywiście – odpowiada wpatrując się w obłoki na błękitnym niebie.” - przecinek
„Serce mi się kraje patrząc na tego, który mnie uratował, a jednocześnie spowodował moją przedwczesną śmierć.” - przecinek
„Szachy”
„Zakręcam go starannie, po czym wkładam, do wypełnionego w trzech czwartych, dużego wora.” – po czym wkładam do, wypełnionego w trzech czwartych, dużego wora
„SS”
„Zima, jedna z najcięższych jakie przeżyłam.” - przecinek
„Byłam przeciwne jego decyzji.” - przeciwna
„Wyszedł z domu trzaskając mocno drzwiami.” - przecinek

Z błędów czy też nieścisłości, które się częściej powtarzały, wyłapałam kilka:
- formułki grzecznościowe piszesz czasem z małej, czasem z wielkiej litery, np. Wy i wy,
- w niektórych zdaniach, głównie po cytatach, brakuje Ci kropek,
- nie wiem, czy przerabiałaś kiedyś zapis dialogów, ale odsyłam tutaj.
Nie wszystkie „błędy” wypisywałam, np. w niektórych przypadkach uznałam braki przecinków jako zamierzony zabieg. Nie były to miejsca, w których obowiązkowo powinny się pojawić. Nie masz jednak większych problemów z błędami, co mnie niezwykle ucieszyło.

Cukiernica 10/10
To, czyli dodatki, podstrony i informacje, jest z pewnością mocną strona Twojego bloga. W menu masz współpracę podzieloną na szczegóły i bannery. Czyli coś o reklamie Twojej strony i innych portali. Druga karta to spis treści, a w nim książki, twórczość, filmy, blogowo, melanże, życie i konkursy. Naprawdę sporo. No i ostatnia, a właściwie pierwsza zakładka – info, czyli o autorce, o blogu, subskrypcja, listy i ocenialnie. Pod menu posty, a po ich prawej stronie niewielki paseczek z ikonami portali i miejsc, przez które można się z Tobą skontaktować. Na stopce twitter, obserwatorzy, statystyka, awatary, subskrypcja i lista książek, które masz zamiar przeczytać. Zazwyczaj wolę takie rzeczy umieszczać na podstronie, ale w tym przypadku wcale mi to nie przeszkadza. Jeśli chodzi o ten podpunkt, nie wiem, czy jest coś, co jeszcze mogłabyś umieścić na swoim blogu. Masz tego naprawdę wiele i, nie powiem, podoba mi się to. Wszystko ładnie posegregowałaś, więc nie ma problemu ze znalezieniem czegokolwiek.
Jeśli zaś chodzi o statystyki i komentarze, spamu nie spotkałam, komentarzy jest całkiem sporo, szczególnie stałych czytelników. Można powiedzieć, że Twój blog jest dość popularny, ale to nic dziwnego, ostatecznie jest bardzo dobry.

Aromat 4/5
Dodatkowy punkcik za wytrwałość i to, że wszystko robisz sama. Drugi za kreatywność, pomysłowość i wszechstronność. Trzeci za pasję, a czwarty jako mój prywatny wyraz sympatii. Naprawdę jesteś osobą i autorką, którą można by spokojnie stawiać jako przykład.

Wskazówki:
·         Przemyśl belkę,
·         Przemyśl szablon,
·         Popraw błędy.

Suma punktów: 82/100
Ocena: uspokajająca zielona herbata, czyli dobry

Gratuluję i życzę dalszego rozwijania się. I przepraszam, że tyle to trwało.

Dla zainteresowanych oceną - moja kolejka będzie zablokowana jeszcze przez jakiś czas. Sądzę, że przynajmniej do października, wybaczcie.

14 komentarzy:

  1. Hej, jestem druga w kolejce Klivy i chciałam powiedzieć, że chociaż mój ostatni rozdział jest starszy niż 30 dni, to kolejny cały czas się pisze, a blog nie jest ani zawieszony ani porzucony. Po prostu dość mozolnie mi idzie. Mam nadzieję, że nie będzie to problemem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację:) Myślę, że zanim się do niego dobiorę zdążysz coś opublikować. Ale jeśli nie, to wezmę pod uwagę ten komentarz:)

      Usuń
  2. Mam szybkie pytanie do Villemo: czy zaczęłaś już może ocenę "Sukcesji"? Nie pytam, by poganiać, a raczej aby nie sprawiać kłopotu, gdyż jeśli jeszcze nie zaczęłaś, to chciałabym z oceny zrezygnować. Ale jeśli tak, to nie chciałabym marnować niepotrzebnie czasu, który już zdążyłaś włożyć.
    Pozdrawiam ciepło,

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, piszę odpowiedź do Mukudori:
    Właściwie, co ciekawe, rzeczywiście, już nawet zapomniałam, że się do Was do oceny zgłosiłam. Mało tego, zaginął mi gdzieś link do Waszej ocenialni. Od stycznia minęło sporo czasu. Nie mniej jednak, jutro po południu dodam Waszą ocenialnię do moich linków w blogu.

    Opowiadanie zostało teoretycznie zawieszone. Praktycznie jednak broń boże nie idzie do szuflady, jedynie czeka, aż napiszę matury i będę mieć dlań trochę czasu. Wałkowałam je wiele lat, więc kilka miesięcy na pewno nie będzie przeszkodą. Jeśli więc zechcesz je ocenić - będę ogromnie wdzięczna, bo każda rzetelna opinia przyda się przy konstruowaniu kolejnych, nowych rozdziałów. Wówczas chciałabym także napomknąć, jakie zmiany planuję, jeśli i do tego po ocenie zechcesz się odnieść - chyba że o tym porozmawiamy już w komentarzach pod oceną.
    Prosiłabym, abyś w ocenie odniosła się wyłącznie do fabuły, nie baw się w poprawianie pomniejszych błędów językowych, interpunkcyjnych etc, chyba że coś będzie wyjątkowo rażące. Dokładna beta jest zbędna, bowiem nowa wersja będzie pisana od podstaw, więc nie warto już pisać o drobnych potknięciach, co najwyżej tylko potrącić kilka punktów za nie. :) No, chyba że wymogi są konieczne.
    Jeśli jednak stwierdzisz, że moje 15 rozdziałów to strata czasu, nie będzie Ci się chciało, albo nawet w połowie stwierdzisz, że nie masz nerwów - zrozumiem, wszak wszystko jest dla ludzi.
    Wystarczy mi wtedy krótka informacja, zrozumiem i podziękuję przynajmniej za chęci, że nie odmówiłaś od razu. :)

    Pozdrawiam gorąco,
    Larwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam także zapytać Mukudori, czy zaczęła pisać, bowiem chciałam zmienić szablon i nie wiem, czy będzie to w jakiś sposób kolidować.

      Usuń
    2. Hej, póki co zaczęłam jedynie czytać i oceniać rozdziały, więc nie ma problemu.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Dziękuję, myślę, że teraz łatwiej się poruszać.
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
    4. Witam.
      Nie rozumiem, u mnie wszystko wyświetla się jak powinno. Każdy rozdział kończy się i zaczyna jak powinien. Jeśli potrzeba, podeślę cały tekst w formie dokumentu, bo nie wiem w czym leży problem.

      Usuń
  4. Villemo, jeśli to nie problem, to tak, chciałabym zrezygnować z oceny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nic tutaj nie było... czy jeszcze zajmujecie się tą ocenialnią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to samo chciałam zapytać, bo od ponad dwóch miesięcy nie ma tu żadnej nowej notki na blogu....

      Usuń
    2. Pozwolę sobie odpowiedzieć, jako że nikt jeszcze nie udzielił konkretnej odpowiedzi. Ocenialnia wciąż funkcjonuje - jako tako, jak wszyscy widzą oceniające są tylko trzy, a kolejki pękają w szwach. Czasu mamy mało, ale oceny na pewno pojawią się wkrótce. Prosimy o cierpliwość!
      Pozdrawiam, Mukudori.

      Usuń
    3. Szczerze powiedziawszy to ja dzisiaj siedziałam od 14:40 do prawie 2 w nocy (z godzinną przerwą) aby zrobić wszystkie lekcje i korki :) A i tak nawet nie ogarnęłam połowy :<

      Usuń
  6. Jasne, ja wiem, że parzenie herbaty to cała ceremonia i sztuka i to musi potrwać ;) Skoro żyjecie i nadal piszecie oceny, to grzecznie poczekam ;)

    OdpowiedzUsuń